Moja mama nazywała to „rodzinnymi wakacjami”, ale wykorzystała wspólne fundusze na podróż taty, żeby polecieć z moją siostrą do kurortu nadmorskiego, a żonę i dzieci zostawiła w domu — więc odwołałem wszystkie rezerwacje, milczałem, podczas gdy ona nastawiała rodzinę przeciwko mnie, i czekałem, aż stare dane na koncie taty zaczną opowiadać zupełnie inną historię.
Mam trzydzieści pięć lat, jestem ojcem dwójki dzieci i najwyraźniej jestem niewidzialną gałęzią mojego drzewa genealogicznego. Nazywam się Nathan…